Przejdźmy do typowego menu w Anglii.
Breakfast
Popularne są dwie opcje:
1) Bardzo sycące śniadanie zwane English Breakfast. Na talerzu mogą znaleźć się takie rarytasy jak: beans on the toast (fasolka w zalewie pomidorowej wylana na tost), an egg on the toast (sadzone jajko na toście), bacon, black pudding (smażona kaszanka), hash browns (starte i uformowane w małe kawałki ziemniaki, smażone na oleju), sausages.
2) Słodka wersja owsianki (porridge) z dodatkiem miodu oraz rodzynek.
Brunch
to późne drugie śniadanie ok. 10:00 rano. Wiele osób o tej porze ma krótką 15-sto minutową przerwę i pije kawę lub English Tea (herbata z dodatkiem mleka) + smaczna trójkątna kanapka (sandwitch).
Kanapki najczęściej kupowane są w automatach z jedzeniem, a cena w zależności od rodzaju kanapki wynosi od £0.70 do £ 1.50, czyli coś około 5zł.
Istnieje też wersja z chipsami, które podaje się osobno na talerzu w restauracji lub kupuje się paczkę chipsów np. o smaku wedzonego bekonu i wkłada pomiedzy dwie kanapki. Co prawda osobiście wolę jeść osobno i kanapkę i chipsy, ale widocznie chodzi o chrupkość.
Lunch
Lunch to posiłek jadany od godziny 12:00 do 15:00.
Poniżej panierowana pierś z kurczaka z sosem piri-piri, starty żółty ser, kolba kukurydzy, frytki i grilowany pomidor.
Dobrze wypieczony stek (well-done steak), groszek oraz frytki.Żeberka w sosie BBQ, frytki i kolba kukurydzy.
5 o'clock or Afternoon tea
Czas na kolejną filiżankę English Tea, którą w Polsce nazwalibyśmy bawarką. Sama herbata smakuje jak typowa polska ekspresówka (nic nadzwyczajnego). Do zaparzonej herbaty dodaje się cukier i mleko według upodobań. Zależy co kto lubi, ale English tea smakuje całkiem dobrze.
W wersji bardziej wykwintnej lub tak zwanej posh, herbatę podaje się w eleganckiej filiżance razem z tradycyjnymi wyrobami cukierniczymi.
Dinner
Obiad jadany jest po godzinie 17:00 do godzin późnych. Nie jestem pewna, ale chyba nie ma w Anglii czegoś takiego jak kolacja. Ludzie po prostu jedzą obiad o pewnej godzinie, a później je się przekąski jak np. chipsy, kanapki, kebeb, fish & chips.
Tak jak my w Polsce szczycimy się niedzielnym rosołkiem, tak w Anglii chwalą się swoim Sunday Roast, czyli pieczenią z wołowiny, zapiekanymi ziemniakami, sosem pieczeniowym (gravy), groszkiem i Yorkshire pudding (ciasto zbliżone do ciasta naleśnikowego). Bardzo pyszna kombinacja.
Co wy byście dodali lub chcieli spróbować ?
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz